Abel Korzeniowski


Metropolis - relacja z koncertu
31-07-2004


31 lipca 2004 w Cieszynie w ramach festiwalu Era Nowe Horyzonty odbył się pokaz kultowego filmu sci-fi: "Metropolis" Fritza Langa z 1927 roku. Projekcji towarzyszyła, wykonywana na żywo, muzyka skomponowana przez Abla Korzeniowskiego. Miałem okazję uczestniczyć w tym koncercie i muszę powiedzieć, że było czego posłuchać.

Godzina 16:00 - w ogromnym Kościele Jezusowym rozpoczyna się zamknięta próba generalna. Rozstawiono ogromny ekran, na którym będzie wyświetlany film. Cały budynek został okablowany przez dźwiękowców. Mikrofony, głośniki, kamery, rzutniki i monitory - wszędzie mnóstwo sprzętu. Pod ekranem rozstawiła się 70-o osobowa Sinfonietta Cracovia, a dyryguje nią Tadeusz Karolak. Przed nim monitor, na którym wyświetlany jest film, obok na drugim wyświetlaczu tzw. "timecode" - dzięki niemu dyrygent może precyzyjnie dopasować muzykę do filmu. Na balkonie, pod organami chór - tu dyryguje Andrzej Korzeniowski.



Orkiestra zaczyna grać - dominuje muzyka mroczna i potężna. Silne uderzenia kotłów sprawiają, że cały kościół drży. Pan Karolak często przerywa - wprowadza liczne zmiany i ostatnie poprawki, daje orkiestrze wskazówki.



Orkiestrze towarzyszą dwie wokalistki: Novika i Anna Witczak. To właśnie ich głosy są jednym z najciekawszych elementów całej partytury - przejmujące, pełne emocji i ekspresji.



Novika ustala ostatnie szczegóły z Ablem Korzeniowskim. Kompozytor bacznie obserwuje całość, od czasu do czasu wprowadzając zmiany.



Próba trwa jeszcze bardzo długo - do ostatniej chwili. Tym czasem pod kościołem zaczynają zbierać się tłumy zainteresowanych koncertem.

Godzina 22:00 - wejście do kościoła wciąż zamknięte; koncert powinien się już rozpocząć. Ogromna ilość zgromadzonych osób zaczyna się niecierpliwić - tłok staje się nieznośny. Wszyscy oni nie są świadomi, że wewnątrz budynku rozgrywają się "dramatyczne" wydarzenia. Niemal w ostatniej chwili okazało się, że kopia filmowa różni się od tej, do której kompozytor pisał muzykę. Choć różnice są nieznaczne, to jednak mogą one mieć katastrofalne skutki. Koncert "wisi na włosku".



W końcu producent decyduje o rozpoczęciu koncertu, pomimo niepewności co do efektu. Tłumy zaczynają zalewać kościół w poszukiwaniu jak najlepszych miejsc - miejsc oczywiście brakuje. Na "scenę" wchodzi orkiestra... rozpoczyna się niemal dwu i pół godzinna projekcja-koncert, nad którą kompozytor pracował blisko pół roku.



Oprócz "Metropolis" na ścianach kościoła są równolegle wyświetlane rozmaite obrazy, nawiązujące oczywiście do filmu.



Finał!... wykonawcy i twórca otrzymują gromkie brawa. To nieprzeciętne dzieło jest najprawdopodobniej najlepszą, dotychczas stworzoną muzyczną oprawą dla tego filmu. A ponieważ podczas koncertu dokonano nagrania, jest możliwe, że partytura ta zostanie wydana na płycie. Planowane jest także wydanie filmu na DVD wraz z muzyką Abla Korzeniowskiego.



Mogę tylko sobie i wszystkim fanom muzyki filmowej życzyć więcej tak znakomitych imprez.




przygotował: Łukasz Remiś (Soundtracks.pl)